Książka i film – American Psycho

Lubię dobrą książkę, lubię też czasem obejrzeć jakiś film. I chyba z tego powodu coraz częściej czytam książki, a następnie oglądam ich ekranizacje. Jedną z takich czytano-oglądanych par było American Psycho.

Zacznę może od książki – jest to tytuł obok, którego nie można przejść obojętnie. Po prostu się nie da. Jest to niemożliwe ze względu na niektóre opisy jakie się znajdują w książce. Są dosyć, nie – są bardzo drastyczne. Jednak akcja rozwija się bardzo pomału, opisy ubioru postaci są bardzo dokładne – każda część ubioru jest opisana, podana nazwa firmy, krótki komentarz bohatera… Jakby nie patrzeć dla mnie były nudzące i mało nie odstawiłem książki na bok, bo przecież nic tu się nie dzieje.

americanpsycho_book_jacket
Film… no cóż – jest. Tylko tak właściwie nie ma w nim nic z książki – brak tej kontrowersji z powodu brutalności. Nie ma nic o myślach bohatera, które w książce toważyszą nam od początku, Wiele drobniejszych (i mniej drobnych) szczegółów jest pominięta.
Książkę mimo jej wad (przesadne opisy, które po kilkudziesięciu stronach się już mimowładnie omija) polecam wszystkim. I jak o niej nie da się mieć obojętnych odczuć, tak film… nie wzbudził we mnie niczego. Ot po prostu film jakich wiele. A może do dlatego, że najpierw czytałem książkę a później oglądałem film.