Migracja

Kilka dni temu dostałem w końcu serwer i przyszedł czas na migrację. Tu oczywiście jak zwykle nie obyło się bez problemów i działania od razu. Czemu?

WordPress

Problem 1

PHP, PHP, PHP. WordPress w najnowszej wersji nie lubi się jeszcze z PHP-5.5, a taki najnowszy jest w dystrybucji. Na poprzednim serwerze miałem zainstalowane PHP na kilku slotach i ustawiony był akurat ten, na którym działało. Chwilę zajęło zauważenie czemu nie działa, przecież inne usługi korzystające z PHP działają? Ale skoro nawet instalator nie działał to poszukałem gdzie indziej. Rozwiązanie? Instalacja PHP-5.4 i wybranie go w eselect.

Problem 2

Nie wynikający bezpośrednio z przenosin na drugi serwer – postanowiłem trochę pozmieniać ułożenie katalogów i zapomniałem zmienić zmiennej ze ścieżką do katalogu z pluginami.

Prosody

Wydawało się, że przeniosłem wszystko… poza /var/spool/jabber, który zawierał konta, roster i resztę… Poza tym – przy testowaniu warto wyłączyć usługę na poprzednim serwerze, bo niektóre miejsca głupiały i nie wiedziały co się dzieje – kwestia rozpropagowania DNSów.

Monit

Stwierdziłem, że trzeba sobie postawić coś do monitorowania i krzyczenia na email jakby nie działało. Przeglądając zasoby portage trafiłem na Monit. Zobaczyłem screenshoty, sprawdziłem przykładowe konfiguracje i mi się spodobało. Monitorowanie usług jest proste i dostępna jest całkiem spora ilość opcji. Jaki minus mi się rzucił w oczy? Usługi można grupować, jednak w głównym widoku w webowym interfejsie tego nie uświadczymy. I chętnie bym trochę poprawił html i css, ale… No właśnie – ktoś wpadł na pomysł by było to zakodowane na stałe. Może ktoś kiedyś… może ja, nie wiem – ale to mi się nie podoba. Reszta na plus.

Cała reszta migracji przeszła bez problemów i po prostu działa. Zostało już tylko przekonfigurować minimalnie kilka spraw i używać. Zanim ktoś zapyta – ikona wpisu ze względu na hostname jaki się trafił nowej maszynie – KITT ;)